wtorek, 25 kwietnia 2017

Czy zdołasz wytrwać w wieży pełnej intryg? #Tysiąc pięter - Katharine McGee PRZEDPREMIEROWO

Dziś przychodzę do was z przedpremierowa recenzją książki, którą rozpoczęłam współpracę z Wydawnictwem Otwartym. Dziękuję za zaufanie i mam nadzieję, że nie zawiodę. Przedstawię wam dziś powieść Katharine McGee - Tysiąc pięter.


Tysiąc pięter - Katharine McGee

Data wydania: 2017

Wydawnictwo: Otwarte(Moondrive) 

Tytuł oryginału: The Thousandth Floor



Za książkę dziękuję Moondrive . Książka ma swój profil na Instagramie - Tysiąc pięter

Źródło zdjęć Instagram : @legendary_booklover





Kiedy dowiedziałam się, że mogę poznać tą książkę, bardzo się ucieszyłam. Nie czytałam tej całej Plotkary ale chciałam przeczytać coś w klimatach bogatych nastolatków i się odmóżdżyć po pewnej powieści. Mogę śmiało powiedzieć, że tego się spodziewałam po tej powieści. Ale zacznijmy od początku.


Nowy Jork. Serce ogromnej metropolii stanowi Wieża dla wybrańców. Czytaj: bogatych. Im więcej pieniędzy posiadasz tym wyżej mieszkasz. Tu, w jej murach splatają się losy kilkorga nastolatków. Avery jest idealną dziewczyną. Została genetycznie zaprojektowana przez swoich rodziców. Mieszka wraz z nimi oraz swoim przyrodnim bratem, Atlasem na samym szczycie. Tytułowym tysięcznym piętrze. Jest bogata i szczęśliwa/. Ale czy na pewno? Skrywa sekret. Jej brat jest dla niej kimś więcej. Na domiar złego kocha się w nim jej najlepsza przyjaciółka, Leda. I ta bohaterka ma swoje sekrety. Jednym z nich jest sposób w jaki spędziła wakacje. Jest jeszcze Eris, którą łączy coś dziwnego z ojcem Ledy. Jednocześnie dziewczynę dotyka straszne upokorzenie. Pojawia się również mieszkanka niskiego piętra, Rylin. Cudem dostaje się w elitarne towarzystwo ale to sprawia, że dziewczyna pakuje się w kłopoty. Tajemnicza Nadia, która jest blisko z kolejnym mieszkańcem Wieży, Wattem, wie wszystko i nie zamierza ukrywać tych informacji. Dzieje się!


Na początku powieści myślałam, że się zawiodę. Troszkę się chwilowo pogubiłam. Jednak zbliżając się do centrum powieści, wkręciłam się i przepadłam. Tego właśnie oczekiwałam. Tony intryg. Obrazu pozornej sielanki. Krainy miodem i mlekiem płynącej ale poprzecinanej drobnymi strużkami krwi. No może nie dosłownie ale... 


Nie zdradzę wam tego. Powiem natomiast, że bardzo podobał mi się styl autorki. Jej powieść czytało się szybko i prawie jednym tchem. Szczerze? Jeśli Katharine ma zamiar kontynuować tą serię to ja z chęcią sięgnę po kolejne jej części. Porównując tą książkę do PLL Sary Shepard, Tysiąc pięter wypada tu lepiej jako start. 


Najbardziej wkurzała mnie trójka bohaterów. Avery, którą chciałam zrzucić z Wieży za to co wyprawiała i co robiła na oczach swej przyjaciółki. Była dla mnie taką pustą plastikową lalą, dziewczynką, której nie można nawet piórkiem dotknąć bo zabije cię na miejscu za skalanie jej skóry. 


Drugim bohaterem przeze mnie nie lubianym jest Atlas. O jak bardzo on mnie denerwował! Tu kręci z "idealną" siostrzyczką a tu rani swoją dziewczynę, z którą byłby szczęśliwy. Taki chłopiec na posługi jak dla mnie. 


Trzeci to Watt. Maniak komputerowy. Prawdziwa męska plotkara i nasz Polski moherowy beret. Taka babcia spod bloku. Wszystko wiem i wszystko widzę. I ten durny związek z Nadią. Choć do tej czwartej nic nie mam. Wręcz ją uwielbiałam. Sama chciałabym dostąpić łaski jej przyjaźni, jeśli tak można o tym powiedzieć. Watt bardzo przypominał mi Atlasa. 


Pokochałam Eris. Dziewczyna może dla was dziwna i głupia ale każdy ma swoje gusta. Mi podobało się to jak dzielnie znosiła upokorzenie. Przykro mi się zrobiło gdy pewne osoby ją odrzuciły. Podziwiam jej odwagę w pewnym związku. Miała swoje gorsze momenty ale jako jedyna wydawała mi się ludzka. Mimo kryzysu chodziła z podniesioną głową i nie dała poznać po sobie, że coś się stało. Bardzo ją za to polubiłam. 


Zdradzę wam, że ja mam pecha co do wyboru ulubionych postaci. Ci z was, którzy mnie znacie, możecie się domyślić o co chodzi. 


Co do książki jako całości mam kilka słów. Byłam zachwycona pomysłem wybudowania Wieży w tej powieści. To miejsce jest idealnym przykładem i obrazem wspinaczki po sukces. Super miejsce na takie rewelacyjne akcje. Na intrygi. Na przestępstwa. Na afery. Od razu wiedziałam, że łatwo nie będzie. 


Książkę polecam starszej młodzieży. Jest miłą odskocznią po twardej literaturze. Niby lukrowa opowieść ale ten kto kocha akcję na pewno ją tu znajdzie. 

Moją miłością jest Nowy Jork dlatego tak bardzo chciałam poznać kolejną historię o tym mieście.


Akcja pędzi niczym Pendolino. Jest wartka niczym potężna rzeka. Powieść wciąga czytelnika w wir wydarzeń niczym tornado. Nawet nie wiadomo kiedy nadchodzi koniec. Ta ostatnia kropka powoduje, że chce się więcej i krzyczy "Dlaczego to musiało się tak skończyć?"



Moja ocena: 8/10



Zapraszam do obejrzenia kilku zdjęć i odwiedzenia mojego profilu na instagramie. Tam zdradzam kilka rzeczy, których tu mogło(celowo) zabraknąć :




























Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)

16 komentarzy:

  1. Co blog to inna recenzja ;) dziś sie spotkałam z opinia, ze w książce nic a nic sie nie dzieje. Eh, chyba trzeba będzie samemu sprawdzić . Fajna recenzja, poobserwuje So UE blog, może trafie na cos "mocniejszego" ;)
    Pozdrawiam

    Czytankanadobranoc.blogspot.ie

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapowiada się intrygująco. Z chęcią po nią sięgnę :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Również z chęcią sięgnęłabym po kontynuację :)
    Również bardzo polubiłam Eris :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooooooooo musze przeczytać! KONIECZNIE!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow, książka bardzo do mnie przemawia, więc wiem, że będę musiała na nią zapolować i koniecznie przeczytać! :)

    Pozdrawiam,
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka zapowiada się całkiem ciekawie :)
    Możliwe, że niedługo po nią sięgnę :)
    Pozdrawiam,
    Ana ;*
    bookowelowe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Wieża będąca synonimem sukcesu? Powiem szczerze, że zaintrygowałaś mnie i jak tylko będę mieć okazje to chętnie przeczytam tą książkę. Podobieństwo do "plotkary" faktycznie rzuca się w oczy, ale w sumie fajnie, serial lubiłam. :D

    Pozdrawiam,
    maykaok.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Książka wydaje się bardzo interesująca, więc mam nadzieję, że w przyszłości, gdy po nią sięgnę to się nie zawiodę.

    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie: niezapomniany-czas-czyli-o-ksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. O jejku powiem Ci szczerze, że uśmiałam się przy twojej recenzji w niektorych momentach. Jestes bardzo szczera w swoich ocenach i to jest cudowne 😁 wiem, że mam doczynienia z normalnym czytelnikiem. A nie wygorowanym opiniotworca 😁
    Czytałam już wiele na temat tak ksiazki i wiem ze to kolejna pozycja, którą musze przeczytać.

    Pozdrawiam,
    bookwormpl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Rozważam zakup tej książki, nie jestem pewna czy jestem do niej przekonana czy nie. :)

    ksiazkowapasja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetna recenzja!

    Zapraszam do mnie:
    themensbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Powieść intryguje mnie bardzo, jest dla mnie zagadkowa i przeczytałabym ją z chęcią. Chyba byśmy się z nią polubiły. Tematycznie jest podobna do tych, które przeczytałam ostatnio :D.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ta książka prześladuje mnie od premiery :'D Świetna recenzja <3

    Pozdrawiam:
    adventureinthelibrary.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. To zdecydowanie książka dla mnie! Świetna recenzja ❤

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetna recenzja ! Mam podobne odczucia co do Avery chcialam żeby wiart ja zdmuchnal z dachu wiezy;D Watta mimo wszystko polubilam;D i Eris tez, przeszła spora metamorfoze:) widzialam ze w lipcu ma byc kolejna czesc książki po angielsku wiec w polsce moze pod koniec roku sie pojawi chetnie przeczytam co dalej bedzie sie dzialo.

    Zapraszam do mnie mybooksharmony.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Będę musiała sprawdzić czy książka jest taka jak piszesz, bo mnie zaintrygowała. Miałam w planach po nią sięgnąć, ale niestety plany mają to do siebie, że lubią się zmieniać. Mam nadzieję, iż w najblizszym czasie ją kupię i przeczytam, bo tak jak wspomniałam, wydaje się ciekawa.

    Pozdrawiam cieplutko i ściskam :*
    M.
    martynapiorowieczne.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń