środa, 2 stycznia 2019

Recenzja: Kroniki Jaaru. Czarny Amulet - Adam Faber

Czy mieliście tak, że czytając pierwszy tom serii czuliście się dziwnie? Tak pusto i jakby wam czegoś brakowało? A potem dorwaliście następną część i... ta dopiero was wciągnęła. Ja miałam tak z drugim tomem Kronik Jaaru pana Adama Fabera. Zapraszam was na recenzję. I dziękuję Czwartej Stronie za zaufanie.



Kroniki Jaaru. Czarny Amulet -Adam Faber
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 2017


Poznaj kolejne przygody bohaterki, którą pokochali fani Harry’ego Pottera, Percy’ego Jacksona i Magisterium.

Odkąd Kate poznała tajemniczy Jaar, jej życie uległo całkowitej zmianie. Nie jest już zwykłą nastolatką, a początkującą czarownicą.

Po tym, jak otrzymuje od swojej nauczycielki zaczarowany amulet, po raz pierwszy wybiera się na magiczne wakacje, gdzie poznaje inne młode wiedźmy. Szybko okazuje się jednak, że oprócz nowych przyjaciół zyska „magicznego prześladowcę”, który nawiedza jej sny. Wraz z ferem Fionem próbują odkryć, o kogo może chodzić. Podejrzenia mogą paść na każdego, z kim Kate miała do tej pory kontakt, a lista potencjalnych prześladowców się wydłuża. W dodatku w tym samym miejscu na wakacjach ląduje także Jonathan, szkolna miłość Kate…

Świat ludzi i Jaar, niegdyś rozdzielone, na nowo zaczynają szukać połączeń. Co kryje w sobie tajemnicze miasteczko wiedźm? Kim tak naprawdę są nowi przyjaciele Kate? I jaki sekret, dotyczący swego zmarłego ojca, pozna Jonathan?

Pierwszy tom mnie bardzo nie kupił. Szczerze. Kate mnie wkurzała swoją dziecinnością. Wszystko w nim było ale czegoś brakowało. Pora zwrócić Adamowi Faberowi honor. Czarny Amulet jest o niebo lepszy! Aż boję się co ma dla nas pan autor w trzeciej części.

Nie wiem czy to tylko moje odczucia ale główna bohaterka się zmienia. Dorośleje.
Cały świat jest jakby troszkę bardziej dojrzały.
Pojawiają się intrygi. Niebezpieczne sytuacje. Mamy nadal bajkowy Jaar ale jest go mniej. Wszystko zaczyna kręcić się wokół nowych postaci.
Trójka młodych bohaterów, Lilian, Diana i Tom zasilają szeregi zaczarowanego świata. Kate odkrywa, że ta z pozoru normalna grupa coś ukrywa. Młoda i początkująca czarownica jest znowu w niebezpieczeństwie.
Dodatkowo na horyzoncie pojawia się dawny obiekt zauroczenia dziewczyny, Jonathan.

Bardzo podoba mi się miejsce, w którym Kate i jej ciotka spędzają wakacje. Szalony dom gdzie dzieją się dziwne rzeczy.
Biblioteka, która kryje największe tajemnice.
I las, z którego uszła magia po tajemniczym wypadku.
To wszystko mnie urzekło.
Dodatkowo poznajemy związek babci Annywnn, która tak jak Fion jest ferem, z dwiema bliskimi osobami Kate.
Na dokładkę mamu kilka nowych i barwnych ferów, opiekunów Toma, Diany i Lilian.

Czarny Amulet to zlepek różnych tajemnic. Szkolna miłość Kate odegra tu sporą rolę.
Kate coś straci ale i zyska.
Dziwy gonią dziwności.
W tym tomie poczułam się swojo.
Mimo tego, że kilka drobnych uwag mi się nasunęło to jednak jest ich trochę mniej i giną w natłoku magicznego klimatu i tajemniczej otoczki.

Rozbawiła mnie niechęć Kate do nauki czarów i latania na miotle.
Czymś co poprawia humor jest Stevie, auto w którym żyje duch. Chciałabym takie mieć. Nie musiałabym robić prawa jazdy.
Chociaż pewnie nie raz obudziłabym się w nocy od jego wygłupów.

Kroniki Jaaru tom drugi nadal jest książką dla młodszych czytelników ale ta seria ma zadatki na to by starsi się przy niej nie nudzili.

I ta okładka!

Jeśli lubisz magię, magiczne postaci i przedmioty, tajemnice i humor to ta książka jest dla ciebie.

Moja ocena: 6,5/10

1 komentarz: